PROBLEM RODZINY

Jesteśmy dziś dość oswojeni z tym, że małżeń­stwo domaga się rozwinięcia kultury współżycia partnerskiego. Choć w teorii ludzie godzą się z ta­kimi poglądami, nie znaczy to, że zawsze tak umieją żyć. Natomiast wciąż jeszcze gorszy doros­łych to, że młodzi domagają się i od rodziców, od wychowawców przyznania im, jeśli nie peł­nego partnerstwa (co jest nonsensem), to w każ­dym razie uszanowania ich praw jako samoistnych podmiotów ludzkich.Współczesny „problem rodziny” to między in­nymi kryzys rządów autorytatywnych przysługu­jących przede wszystkim ojcu i mężowi (ale i ko­biecie względem dzieci) i pojawienie się koniecz­ności zastąpienia rozkazów perswazją, co zakłada rozumienie psychiki i uznanie autonomii osób bliskich. Utrzymanie rodziny w stanie harmonii, zachowanie efektywności jej funkcji wychowaw­czych, a nawet efektywności funkcji praktycz­nych, które przy niej pozostały, jest dzisiaj zada­niem — jak sądzę — bardziej niż ongiś wyma­gającym rozwiązań własnych, wysiłku intelektu­alnego i moralnego.

Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i budownictwie. Od lat prowadzę firmę budowlaną, która odziedziczyłem po ojcu. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są ściśle związane z moją pracą, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj ciekawych dla siebie rzeczy.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)